Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Mój własny Śmietnik...
···KOCHAŃCY MOI!
eternally-alive.blog4u.pl
heard-it-all.blog4u.pl
pannam.wjo.pl
kadr-insomnia.blog4u.pl
inai.blog4u.pl
maggot.blog4u.pl
nienasycona.blog4u.pl
moment.wjo.pl
lujpasiaty.blog4u.pl
corpus-delicti.blog4u.pl
takahistoria.blog4u.pl
senny-dziennik.blog4u.pl
.
little.blog4u.pl
shoujo-ai.blog4u.pl
arvenis.blog4u.pl
.
richard-to-spowiednik-kahlan-poszukiwacz.blog4u.pl

···ŚMIECIDEŁKA WSZELAKIE
A I TO, CO MOJE-GNIJE...
His Story
Rozmowy o żydziu i smierdzi xD
SenniiikT
Wilk zwany Przeznaczeniem
Krwią w Ciemności Pisane...
Kosz na Śmierci - wiersze
Bloody Kisses
Kraina Marów Alicjii
Bajki Wrednej Wiedzmy
SadtriiiS past
Straszne-Szablony na bloga
Pasimito-chan
Legenda Wyśniona
CZYTAM I POLECAM
Bubu cos tam xD
Misteria
Ankhaiss-wiersze
Miłość kobiety do kobiety
Ekstaza
Unka
Pustka w głowie
Smutasek
Black-eyed
TajemniczyPoeta-wiersze
Vampire
Yuri
O kurcze
Madame Noire
Magot.mylog.pl
MMMmmazia^^
Namietnik
Erotycznie i zmysłowo...
ETNICZNIE-TO,CO MNIE FASCYNUJE
Rodzimy Kościół Polski
Mitakuye Oyasin
To co nierealne...
Indianie Ameryki Północnej
Ponoka
PRPI
MOJE MIŁOŚCI
Koty Norweskie Leśne
Szczury
stowarzyszenie Przyjaciół Szczurow
POWIADANIA
Psycho-Art
Pater Noster
Demony Duszy
Wampiryczny LOL
Furiozalna Cisza
Gaude Sorte Sua
Shiro story
Między wierszami-yaoi stories;]
Blog niewidomego kociarza
· Strona głowna · Tu skrobnij pazurem · Fav Me ·

I dzisiaj koniec...

Kraina Marów Alicjii

10. Ostatnie słowa tego roku - the end.

- Łał, Alicjo, co to za śmierdząca obskurna mysia nora? Kruk zatrzepotał skrzydłami wpychając łepek przez jedyną szczelinę, jaka dostarczała światło.
- Takie Se mieszkanko urządziłam. Fajne co?
- Smakowicie nie powiem - ziemia, ziemno, wilgotno i dżdżownice, yuumy. Chodź do lasu, nie jest tak zimno.
- Nie?
Więc wygrzebałam się spod ziemi grzecznie, a moja gnijąca skóra na chwile stałą się normalna…a przynajmniej tak mi sie wydawało.
- No nie Alicjo…Wyglądasz doprawdy urzekająco… - zakrakał Kruk świdrując mnie swymi zielonymi oczami.
- Co ty bełkoczesz, głupi?! - dotknęłam swoich włosów i zobaczyłam skórzane paski na rekach, dotknęłam szyi. Obroża z kolcami i kołkiem…
- Ja pierd… - przełknęłam ślinę, patrząc na skórzany gorset i czarne kabaretki.
- Dobra, ja wszystko przeżyję…Ale gdzie są moje glany, do jasnej cholery?! - rzuciłam wściekła, widząc wysokie czarne szpilki na nogach.
- Hehe, zaskoczona co? – zarechotał Kruk szyderczo siedząc na najwyższej gałęzi pobliskiego drzewa.
Las wyglądał całkiem zwyczajnie, oskubany z liści, przykryty warstewka śniegu, ale nie było mi w nim zimno…
- Dobra, nie lubię takich fanaberii, to nie jest śmieszne! Nie jestem jakąś tanią dziwką ty przeklęty ptaku!
- Pff…Alicjo…Nie denerwuj się tak, nie jesteś żadną dziwką przecież, ale ten strój to nie moja sprawka przecież.
- To kogo do jasnej cholery?!
- Mnie się pytasz? ! A poza tym&...Wcale nie wyglądasz jak dziwka. Idź! Szukaj odpowiedzi! Przecież po to żyjesz w końcu! - zatrzepotał skrzydłami wzbijając się do lotu, po chwili kołowania nad mą głowa wylądował na moim ramieniu, wbijając boleśnie szpony w moją skore.
- Lubisz to co? - jego głos przeszedł w dziwny szept. Poczułam dreszcze na całym ciele.
- Wynos się bo Cię oskubię z piór i zrobię z nich wachlarz, - syknęłam wściekła, strząsając go ruchem reki ze swego ramienia. Kruk wrócił na swoją gałąź, obserwując mnie z wielkim zaciekawieniem.
- Dobra, kto ma na tyle chorą wyobraźnię by kogoś takiego jak ja, wbić w taki strój i wysłać do lasu w środku zimy, co to: Mamy cie?!
Kruk nie reagował. Zastygł niczym posąg wciąż uparcie się na mnie gapiąc.
- Przestań! - rzuciłam w niego gałązką, lecz oczywiście nie trafiłam.
W końcu usiadłam pod drzewem zastanawiając się co dalej.
- Jestem psem? - spytałam sama siebie.
- Nie jesteś psem, Alicjo. Ale do twarzy ci w tej obróżce.
Zignorowałam jego słowa, a po mej twarzy zaczęły płynąć zielone łzy
- Nie! Nie, Wiedźmo! Tylko mi się tu nie upijaj! Zabraniam! -krzyczał panicznie Kruk, przeskakując z gałęzi na gałąź.
- Ja po prostu tęsknie chyba... - załkałam cicho.
- Za Nim? - spytał Kruk.
- Nie...Nie za Nim&...Już sama nie wiem , za kim...Może za sama sobą, której nie znam? Może jak każda przyzwoita Wiedźma powinnam mieć swojego Demona, a nie tylko wrednego pseudo-czarnego kota i Kruka.
- Demona? Przecież ty już jesteś opętana przez demony i wszystko co najgorsze, heh. Po co ci dodatkowy?
- Może…Właśnie po to, żeby przepędził na dobre te pozostałe i rozgościł się we mnie, zawładnął mną całkowicie, a ja mu na to pozwolę?
- Dziwne rzeczy prawisz, Alicjo. Doprawdy dziwne.
- A ta obroża? Czy ja do kogoś należę, Kruku? - spojrzałam na niego, mając nadzieję, że udzieli mi dobrej odpowiedzi.
- Mnie o to nie pytaj. Ja mam własne pytania, na które nie znam odpowiedzi, i ty mi ich też nie potrafisz udzielić. Jeśli do kogoś należysz to znaczy, że ten ktoś istnieje, gdzieś tam naprawdę . Może czeka. A może też cię szuka, skoro gdzie tam, setki lat temu urwałaś mu się z łańcucha.
- Czeka? A ja? Co mam niby robić? Nie mam żadnego drogowskazu...Żadnej mapy, ani GPSa, nie mam nic…
- Masz. Musisz tylko otworzyć oczy i pozwolić się prowadzić własnym zmysłom. Ktoś, kto założył ci tą obrożę na pewno wiedział dlaczego to robi, na pewno wiedział. Idź i szukaj, uciekaj Wiedźmo!
- W mojej iluzji miałeś mi wydłubać oczy, zjeść je i z mojej klatki piersiowej wypuścić wszystkie kruki, po czym zostawić mnie tutaj bym zamarzła na zawsze…
- Cóż, nie wszystkie bajki kończą się tak jakbyśmy tego chcieli. Skoro jesteś Wiedźmą, to gdzieś tam jest tez twój Demon i prędzej czy później traficie a siebie, w piekle czy niebie, co za różnica. Ale traficie. Idź już, przeklęta Wiedźmo! Won!
- Ale Kruku...Ja nie umiem chodzić na szpilkach.
- To masz sporo czasu by się nauczyć. Życie to długa, zmienna i trudna droga, będziesz miała duuużo czasu, Alicjo. No to komu w drogę, temu kosa w plecy, uciekaj!
- Więc to koniec? Taki badziewny?! Koniec mojej iluzji, lasu, Ciebie?
- Tak, moja Alicjo. Ale ja gdzieś tam zawsze jestem i możesz stworzyć własną, nową iluzję, w której znów się pojawię jeśli będziesz chciała. To wszystko w twojej głowie przecież...
- Średnio mi się podoba, ale nic to. Ważne, że nastał.
- Taak...Ważne, że nastał...Więc idź już Wredna Wiedźmo! I na pożegnanie powiem ci że naprawdę słodko wyglądasz.
- Wal się Kruku!
- Paaaaa


więcej tutaj:-> Kraina Marów Alicjii

* * *

Dzisiaj stąd znikam...to ostatnia notka na tym śmietniku, nadeszła ta radosna pora by pewne śmieci zostawić, choć śmietnik zabieram ze sobą, nowy przemeblowany i mam nadzieje lepszy...Czasami trzeba zmian, zmian na lepsze mam nadzieje...Te dwa miesiące tutaj były mi na pewno bardzo potrzebne, teraz zmian potrzebuje więc je wprowadzam...kto zainteresowany moim nowym "mieszkankiem" może zostawić komentarz, odezwę się z pewnością z nowego adresu.

Gnijcie wszyscy gnidoty, wredotty i inne potworzaste, pierzaste, kudłate, łyse i te wygolone, małe duże,szczerbate, przystojne i mniej...Szczuruffka zdycha!


Szczuruffka 31. 12. 2009; 14:11:07 * komentarzy 5*Komentuj *




* * *
My Past
2009 XII XI
* * *
* * * Odwiedzin na blogu: * * *
* * *
Treści tego bloga naskrobała Szczuruffka! Bez zgody kopiowanie i rozpowszechnianie zabronione!
@Szablon przystosowany do Mozilla Firefox 1024x768:wykonała Szczuruffka - nie kopiować, bo pozazgryzam!
* * *